Kalendarium Naszej Sprawy 2

wtorek, 17 stycznia 2012

Już za kilka dni wyrok w Naszej Sprawie 2. Tak o jej przyczynie pisała Miłada Jędrysik w "Gazecie Wyborczej": "Rzepa" poszła w dosłowność męskiej szatni. Wszyscy powinniśmy poczuć się tym obrażeni. 15 czerwca 2009 roku Rzeczpospolita opublikowała rysunek, na którym przedstawiono parę gejów zawierających ślub zestawionych z kozą i jej „właścicielem”, który mówi do zwierzęcia: Jeszcze tylko ci panowie wezmą ślub i zaraz potem my. Głosy oburzenia pojawiły się w prasie i internecie. Zwłaszcza, że był to jedyny komentarz gazety do Parady Równości, w czasie której po raz pierwszy rozwinęliśmy banner z hasłem: „Żądamy ustawy o związkach partnerskich”. Poczuliśmy się osobiście dotknięci.


Niestety to nie było jedyne działanie gazety. 17 czerwca Maciej Rybiński napisał w artykule „Małżeństwa kozio-ludzkie zgodne z naturą” jako „Koza Mećka z Połoniny”: (...) uważamy, że mieszane małżeństwa kozio-ludzkie jako dwupłciowe są zgodne z naturą i stawianie ich na równi, a nawet poniżej małżeństw homoseksualnych jest nieodpowiedzialne i karygodne

25 czerwca Tomasz Terlikowski napisał w artykule „Rewolucja homoseksualna”: Jeśli prokreacja, wychowanie i wierność nie mają znaczenia w stosunkach dwóch partnerów, a celem jest tylko ich zadowolenie, to nie ma powodów, by czynić różnicę między relacją homoseksualną a zoofilską.

Znowu obrażono nasze uzasadnione dążenia do uznania przez państwo naszych związków.

Poczuliśmy się już nie tylko obrażeni, ale i zaatakowani. „Rzeczpospolita” przez ponad tydzień zrównywała nasze związki z zoofilią. Tym razem postanowiliśmy nie „siedzieć cicho”. Oto co się działo:

1 lipiec 2009 – uruchamiamy stronę internetową www.naszasprawa2.pl i zamierzamy bronić godności naszej i naszych związków. Kryptonim akcji to kontynuacja Naszej Sprawy, w której cztery lesbijki doprowadziły do ugody z posłami PiS, którzy porównali homoseksualność do pedofilii, zoofilii i nekrofilii. Posłowie musieli wycofać się z tych słów podczas konferencji prasowej. Miało to miejsce w latach 2005/2006.

10 lipiec 2009 – składamy w redakcji „Rzeczpospolitej” pismo do redaktora naczelnego, Pawła Lisickiego, w którym żądamy opublikowania przeprosin.

2 sierpień 2009 – otrzymujemy pismo od „Rzeczpospolitej” z 20 lipca, w którym prawnik gazety pisze: Rozumiejąc Państwa wrażliwość w tym zakresie, prezentujemy stanowisko, że nie można odmówić osobom inaczej niż Państwo myślącym prawa do wyrażania własnych poglądów i ocen (w tym ocen satyrycznych), tak samo jak zawsze sprzeciwiamy się postawom homofobicznym i pozbawionym tolerancji wobec odmiennych światopoglądów.
Pan Mecenas wyraził pogląd, z którym nie możemy się zgodzić – forma satyryczna nie jest formą wyrazu dopuszczającą naruszanie godności. „Rzeczpospolita” publikując „satyrę” pokazała, że nie sprzeciwia się postawom homofobicznym, a je swoim autorytetem propaguje i próbuje legitymizować. W dalszej części pisma czytamy:Oczekujemy, że Państwo również wykażecie tolerancję dla odmiennych od Państwa poglądów na życie, związki partnerskie i rodzinne oraz wykażecie odrobinę dystansu do żartobliwego przedstawiania w mediach różnych zjawisk i preferencji, które często dotyczą nie tylko seksualności, ale również tak wzniosłych dziedzin życia człowieka, jak np. religia i wiara.
Odrobiną dystansu możemy nazwać nasze wieloletnie milczenie na temat homofobicznych treści publikowanych w „Rzeczpospolitej”. Ponieważ odmówiono przeprosin, tego dnia ogłaszamy, że przygotowujemy pozew przeciwko dziennikarzom gazety oraz redaktorowi naczelnemu. Powódka – Urszula Pawlik i powód – Michał Minałto mają zamiar w sądzie cywilnym udowodnić, że publikacje gazety naruszyły ich godność i wizerunek. Mówi Urszula Pawlik: Myślę, że każdy porównany do zoofila poczułby się obrażony. Moją godność Rzeczpospolita porównaniem tym naruszyła podwójnie – jako osoby publicznie popierającej ideę nadania formy prawnej związkom partnerskim oraz jako osoby pozostającej w związku, który chciałaby zalegalizować, gdyby taka możliwość istniała.

8 wrzesień 2009 – miesiąc wcześniej ogłosiliśmy, że – ponieważ nie mamy funduszy na wytoczenie Naszej Sprawy 2 – prosimy o wsparcie. W ciągu miesiąca dzięki wsparciu osób prywatnych zebraliśmy 1840,75 złotych. Obecnie na sprawę otrzymaliśmy darowizny o wysokości 2955,75 zł.

październik 2009 – trwają pracę nad pierwszą wersją pozwu. Pomagają nam prawniczki z  Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego – Karolina Kędziora i Irmina Kotiuk. Poparcie deklarują Kampania Przeciw Homofobii, Lambda Warszawa, Stowarzyszenie Pracowni Różnorodności, FundacjaTrans-Fuzja, Lambda Zielona-Góra. Od początku jest z nami Stowarzyszenie Otwarte Forum, z którego wywodzą się powód i powódka, wspiera nas też Wojciech Szot, który podjął się rzecznikowania sprawie.

28 listopad 2009 – pełnomocnikiem Urszuli Pawlik i Michała Minałto zostaje radca prawny Jacek Świeca, pracujący wcześniej m.in. w Biurze RPO.

1 grudzień 2009 – składamy pozew w Sądzie

6 styczeń 2010 – nieprzyjemna historia z wywiadem prof. Tomasza Nałęcza dla jednego z portali gejowskich. Sprawa zakończyła się listem od Pana Profesora: Ze swej strony wolę publiczną wymianę argumentów niż długotrwałe procesy sądowe, szczególnie gdy w grę wchodzi satyra a tylko o tym się wypowiadałem. Ale, rzecz jasna, macie święte prawo bronić swojego dobrego imienia w sądzie.


luty 2010 – pierwsza wersja pozwu zostaje przez sąd odesłana. Sąd omyłkowo nie uznał wszystkich pełnomocnictw procesowych i "uznał", że toczą się dwie równoległe sprawy. Niestety zanim nieporozumienie związane z numeracją dokumentów zostało wyjaśnione, jedna z tych spraw została umorzona

30 kwiecień 2010 – nowa, poprawiona i uzupełniona wersja pozwu trafia do sądu. Pozew złożony zostaje przeciwko Tomaszowi Terlikowskiemu, Andrzejowi Krauze, Pawłowi Lisickiemu oraz Presspublica Sp z o.o.

czerwiec 2010 – trwa wymiana pism pomiędzy Sądem a powodem i powódką. Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydowanie wymaga przedstawienia adresów domowych pozwanych. Spróbowaliśmy poprosić wydawnictwo Presspublica sp. z o.o. o podanie tych adresów. Wydawca jest bowiem, zgodnie m.in. z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 maja 2010 r. (I OSK 963/09), obowiązany do udostępnienia adresów dziennikarzy osobom lub podmiotom, które wykażą interes prawny (co w przypadku NS2 nie budzi przecież wątpliwości). Niestety w związku z brakiem odpowiedzi jesteśmy zmuszeni pozyskać te informacje na drodze oficjalnej.

lipiec-listopad 2010 – tym razem trwa wymiana pism pomiędzy stronami. Składamy wniosek w MSWiA o udostępnienie adresów, a GIODO bada sprawę nieudostępnienia przez gazetę adresów korespondencyjnych dziennikarzy mimo tego, że nakazuje to wyrok NSA. Pozew nadal w sądzie, decyzja o tym czy sprawa ruszy odroczona do czasu uzyskania wyjaśnień od GIODO, który również nie dostaje wyjaśnień od „Rzeczpospolitej”.

24 październik 2010 - okazuje się, że rysunek zamieszczony przez "Rzeczpospolitą" odpowiedział na potrzeby grup homofobicznych i stał się dla nich ważnym punktem odniesienia. Taki incydent miał miejsce podczas Marszu Równości we Wrocławiu:


Argument, że rysunek Ryszarda Krauze nie zestawiał dążeń osób homoseksualnych z zoofilią zostaje podważony w praktyce.

15 listopad 2010 – Sąd Okręgowy w Warszawie, wydział IV Cywilny wyznacza rozprawę Naszej Sprawy 2 na 15 lutego 2011 roku o godzinie 12:00. Dostajemy również pismo z MSWiA z danymi adresowymi pozwanych. Zatem po 17 miesiącach możemy ogłosić, że podstawowy cel Naszej Sprawy 2 – rozpoczęcie procesu - osiągnięty! Stronami w sprawie będą organizacje LGBT, .




22 listopad 2010 - Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nakazuje Presspublice udostępnienie powodom danych osobowych pozwanych dziennikarzy. Dane te uzyskaliśmy wcześniej dzięki decyzji MSWiA.

15 luty 2011 - O godzinie 12:00 w Sądzie Okręgowym odbyła się pierwsza rozprawa w NS2. Rozprawa trwała krótko, Sąd ustalił, że Lambda-Warszawa oraz SPR za zgodą powoda i powódki włączają się jako strony w sprawie, otrzymaliśmy również odpowiedź na nasze pismo procesowe od strony reprezentanta wydawcy "Rzeczpospolitej". Obie strony wnioskowały o odroczenie rozprawy - my by zapoznać się z odpowiedzią.

30 marzec 2011 - SPR i Lambda-Warszawa przesyłają do Sądu wspólne stanowisko w tzw. „Naszej Sprawie 2”. Obszerne pismo jest ripostą na tzw. odpowiedź na pozew złożoną przez Presspublica Sp. z o.o. – pozwanego wydawcę „Rzeczpospolitej”.

7 czerwiec 2011 - Odbyła się druga rozprawa w Naszej Sprawie 2. Miało miejsce przesłuchanie Tomasza Terlikowskiego, który zeznał, że swoimi publikacjami nie miał na celu obrażenia osób homoseksualnych w szczególności powoda i powódki.

11 październik 2011 - Z powodu choroby sędziego trzecia rozprawa została przełożona na styczeń 2012 roku.

17 styczeń 2012 - Odbyła się trzecia rozprawa w Naszej Sprawie 2. Sąd przesłuchał powoda i powódkę, a mec. Jacek Świeca wygłosił słowo końcowe. Na rozprawie nie pojawili się przedstawiciele pozwanych. Sąd  wyznaczył termin ogłoszenia wyroku.

----

Oprócz działań sądowych pozywający i reprezentujące ich Stowarzyszenie od 2010 roku gromadziło fundusze na rzecz kosztów Naszej Sprawy 2. Suma darowizn na cel "Nasza Sprawa 2" wyniosła 3040,75 zł. Aktualne rozliczenie tutaj.

---

Powód i powódka domagają się od pozwanych przeprosin na łamach "Rzeczpospolitej" oraz 10 tysięcy złotych na cel społeczny wskazany przez powoda i powódkę. Cel ten niedługo zostanie ogłoszony.

1 komentarze:

zewsząd i znikąd 17 stycznia 2012 12:57  

Mam tylko taką uwagę językową: prawidłowa forma brzmi "17 stycznia" ("siedemnasty - w domyśle: dzień - stycznia"), a nie "17 styczeń". To forma owszem, szalenie powszechna (zapisując mojej mamie pacjentów jestem w stanie ocenić, że w ten sposób podaje daty najwyraźniej znaczna większość społeczeństwa), tym niemniej błędna.

  © Blogger template Writer's Blog by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP