Po pierwsze przepraszamy za brak strony przez jakiś czas - nasze darmowe dnsy postanowiły się zamknąć, teraz już wszystko powinno działać. Po drugie - tak jak przez cały czas - prezentujemy kolejną naszą korespondencję tym razem z GIODO. By pozew zstał przyjęty potrzebujemy prywatnych adresów pozwanych - niestety gazeta, która ma obowiązek je udostępnić - uchyla się od tego. Sprawę bada GIODO.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

3 komentarze:
a slyszeliscie o biurze adresowym? robicie szopki z giodo, zamiast zaplacic pare zlotych i uzyskac adres legalnie w jeden dzien...
Jako prawnik prowadzący tę sprawę, spieszę z wyjaśnieniem.
Nie ma w polskim prawie niestety możliwości "zapłacenia paru złotych" i uzyskania dowolnych danych z biura meldunkowego ot tak po prostu "w jeden dzień" (ochrona danych osobowych się kłania między innymi).
To o co szanownemu anonimowemu przedmówcy chodzi to chyba procedura złożenia wniosku do MSWiA o udostępnienie danych ze zbioru meldunkowego, co, oprócz skargi do GIODO (swoją drogą to nie jest "szopka" tylko oficjalna procedura), oczywiście uczyniliśmy.
Niestety jesteśmy zmuszeni to takich działań, oczywiście podejmowanych w granicach prawa, co nieco wydłuża całą procedurę, ale innego sposobu nie ma.
Radca prawny Jacek Świeca
Internauci zawsze wiedzą lepiej a przy okazji nie omieszkują wypowiadać się w sposób epistolarnie gimnazjalny... Ja cieszę się, że są ludzie którym się chce walczyć o to żeby było normalnie bo brakiem działania wszyscy niemo przyzwalamy na to żeby padały wszelkie granice rozsądku, racjonalności i zasad współżycia pomiędzy ludźmi.
Prześlij komentarz