Odsłona pierwsza

czwartek, 3 września 2009

Szanowni Czytelnicy i Czytelniczki, wielokrotnie pisaliśmy o tym, że Naszą Sprawę II będą reprezentować przed sądem dwie osoby. Dzisiaj pierwsza odsłona.

Przed Wami - Urszula "Uschi" Pawlik, prezeska Stowarzyszenia Otwarte Forum.


Dlaczego obraża Cię rysunek w Rzepie oraz komentarze jej publicystów?

Odpowiedź sformułuję prosto – ponieważ czynią ze mnie forpocztę zoofilów, którzy chcieliby zalegalizować krzywdzenie zwierząt.

A żeby wyjaśnić dokładniej: zoofilia to schorzenie oparte na osiąganiu przyjemności z krzywdzenia istot słabszych, które nie mogą wyrazić sprzeciwu oraz zjawisko w naszej kulturze uważane za wyjątkowo odrażające. Homoseksualizm to orientacja seksualna stanowiąca normę i zakładająca relację pomiędzy dwiema dorosłymi, świadomymi osobami. Walka o związki partnerskie, zwane często w dyskursie medialnym „ślubami” to walka o wprowadzenie w życie zasady demokracji – równych praw dla wszystkich.

U nikogo chyba nie budzi wątpliwości, że publikacje w Rzeczpospolitej, wiążąc w czytelny sposób pierwszą rzecz z drugą i trzecią, a do tego sugerując, że pary jednopłciowe próbujące wywalczyć sobie pełnię praw obywatelskich są tym samym, co ludzie usiłujący (hipotetycznie) zalegalizować odrażającą krzywdę zwierząt obrażają osoby wypowiadające się za prawem do zawierania związków partnerskich. Obraża również mnie osobiście. Przy każdej możliwości wypowiadam się za wprowadzeniem w życie rozwiązań prawnych, które formalizowałyby związki osób tej samej płci. Takie porównania jak zastosowane w publikacjach Rzeczpospolitej w najbardziej niski i oburzający sposób obrażają moje dążenie do tego, by równość wobec prawa była faktem.

Szczególnie oburzające jest w tej sytuacji to, że Rzeczpospolita dopuściła do wykorzystania na swoich łamach – i poparła autorytetem redaktora naczelnego – powszechnie używanego straszaka zboczeń wszelakich, z zoofilią i pedofilią na czele. Strategia wykorzystania tego straszaka ma na celu zohydzenie nas, osób nieheteroseksualnych, większości społeczeństwa – przez sugestie, że planujemy legalizację zachowań odrażających i mających krzywdzić słabszych, przez niesmaczne aluzje do zachowań nieakceptowalnych społecznie.

Myślę, że każdy porównany do zoofila poczułby się obrażony. Moją godność Rzeczpospolita porównaniem tym naruszyła podwójnie – jako osoby publicznie popierającej ideę nadania formy prawnej związkom partnerskim oraz jako osoby pozostającej w związku, który chciałaby zalegalizować, gdyby taka możliwość istniała.

Wspierałaś ideę związków partnerskich publicznie?

Moje zaangażowanie w tę kwestię polega głównie na informowaniu jak najszerszej grupy osób o tym, że brak takiego rozwiązania prawnego to poważna luka w zasadzie równości wobec prawa. Pomagałam w akcji zbierania podpisów pod petycją wystosowaną w tej sprawie do Marszałka Sejmu, wypowiadałam się na ten temat podczas tegorocznej Parady Równości niosąc transparent i udzielając informacji mediom, staram się włączać tę tematykę, w miarę możliwości ,do swoich publikacji.

Dlaczego uważasz, że jest to sprawa ważna dla LGBTQ w Polsce?

Konieczności wprowadzenia ram prawnych dla formalizacji związków partnerskich (celowo nie używam słowa „legalizacja”, ponieważ mam wrażenie, ze sugeruje to legalizowanie czegoś wcześniej nielegalnego, a nasze związki nielegalne – na szczęście – nie są) nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć – wszystkim znana jest argumentacja o konieczności zabezpieczenia socjalnego i finansowego partnera, możliwości decydowania za niego/nią w sytuacji utraty przytomności, prestiżu społecznego, jaki miałyby sformalizowane związki.

Znacznie ważniejsza jest tu druga kwestia – dlaczego należy iść do sądu na obraźliwe porównanie nas, osób nieheteroseksualnych, do zoofilów, i to porównanie opublikowane i potwierdzone na łamach poczytnego dziennika, jakim jest Rzeczpospolita. Wspomniałam już o tym nieco wcześniej. Rzeczpospolita wykorzystała jeden ze stałych sposobów, jakimi operują publicznie homofobi – obrzydzanie nas, sugerowanie, że zachęcamy do krzywdzenia innych, oburzające aluzje do zachowań odrażających i nieakceptowanych, obłożonych ogromnym społecznym odium. Zoofilia jest obrzydliwa. Pedofilia (kolejny straszak, wymieniany za zoofilią jednym tchem) jest nie tylko obrzydliwa, ale i budzi mordercze instynkty – wszak chodzi o dzieci. Gdzieś tutaj, w ten obszar, usiłuje się wepchnąć nas, żeby ludziom, którzy o orientacjach seksualnych nie mają pojęcia wtłoczyć do głowy obraz kogoś złego, obrzydliwego, zasługującego na karę. Nie zapominajmy, że za takimi obrazami tkwiącymi w głowach ludzi niestety czasami idą czyny.

To prawda, zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że dla twardogłowych homofobów jesteśmy złem wcielonym i obrzydliwością, którą trzeba usunąć z powierzchni ziemi. Ale Rzeczpospolita zrobiła coś szczególnie oburzającego – pozwoliła na zaistnienie takiej argumentacji w "kulturalnym" dialogu społecznym, prowadzonym na poziomie jej czytelników, czyli ludzi z zasady oświeconych, świadomych zasad prawa i idei demokracji. W ten sposób cofa o setki kilometrów naszą walkę o prawa obywatelskie, nasze edukowanie społeczeństwa, nasze próby zaistnienia w nim normalnie, bez odium obrzydliwości.

Na to trzeba zareagować. Nie może być tak, żeby podmiot uczestniczący na prawach opiniotwórczego w debacie publicznej mógł nas swobodnie mieszać z błotem. Tu chodzi o obraz nas w oczach i głowach społeczeństwa, które chwyta, co jest podane na tacy. Tu chodzi o nasze prawa. Ale przede wszystkim chodzi tu o naszą godność. Jako ludzi.

3 komentarze:

Anonimowy 16 września 2009 06:38  

Artykuly Ziemkiewicza i Terlikowskiego z Rzeczypospolitej nigdy nie zrownywaly homoseksulaizmu z zoofilia czy z pedofilia. Gdyby autorzy niniejszego pozwu mieli odrobine przyzwoitosci to przynajmniej zalaczyliby link do wersji zrodlowej artykulow tak by czytelnicy sami sie mogli przekonac co tam bylo napisane.

Artykuly jedynie podkreslaly, ze nadmierne zadania przywilejow wysuwane przez aktywistow gejowskich nie sluza wcale ani rownouprawnieniu gejow ani tez pojednaniu pomiedzy konserwatywnymi Polakami a gejami.
Krotko mowiac, dziennikarze Rzeczypospolitej twierdzili, ze dzialanosc homoaktywistow nie sluzy sprawie gejow albo tez dziala na szkode gejow!

Nie rozumiem dlaczego autorzy tego pozwu udaja, ze tego nie wiedza i manipuluja srodowiskiem gejow w Polsce.

Prosze nie wysylac zadnych pieniedzy na cele tego pozwu poniewaz jestem przekonany ze pieniadze te nie zostana wykorzystane zgodnie z zadeklarowanym celem a wrecz przeciwnie zostana zdefraudowane.

Przemek z Dublina

przemonice@yahoo.co.uk

Wojtek 17 września 2009 02:26  

1 Autorzy mają na tyle przyzwoitości i załączyli linki do artykułów, które komentują teksty - nie chcemy robić reklamy homofobicznej gazecie, a teksty te łatwo można odnaleźć chociażby przez Google. I tak zamieściliśmy ohydny rysunek, co wydaje nam się już dużym ukłonem wobec "Rzepy".

2. Proszę o wnikliwą lekturę artykułów i tego co piszemy.

3. Opublikowaliśmy i będziemy publikować wszystkie nasze ruchy związane z Naszą Sprawą 2 - podejrzenie (a raczej pewność) o defraudację pieniędzy jest nieuzasadniona. Wszyscy będą też mieli możliwość zobaczenia księgi założonej specjalnie dla Naszej Sprawy 2.

4. Raczej bym się zastanowił nad tym, czemu Przemonice chce zdyskredytować naszą akcję. W ramach lektury polecam zajrzeć do Google

Anonimowy 6 października 2009 04:02  

No wlasnie, ja rowniez polecam zajrzec do Googla i poczytac sobie na temat oszustow i manipulantow, ktorzy stoja za tego typu akcjami.
Pozwole sobie tutaj wspomniec niejakiego publicyste Dawida Szejnborna vel Szymona Goldmana, jednego z ulubionych publicystow redaktora naczelnego gejowo.pl Walpurga vel Krzysztofa Halamy, ktory to w podobny sposob sieje nienawisc do polskosci jak Wy to czynicie.

Otoz ow Dawid Szejnborn, tu stosuje sie do Waszych zwyczajow niepodawania cytatow i ukrywania tozsamosci (ostatecznie wszystko mozna znalezc w Googlu), ulubiony publicysta gejowo.pl, to niebezpieczny oszust i czlowiek ktory z premedytacja wyludza pieniadze od ludzi. Ten czlowiek sklonil mnie do przetlumaczenia na angielski swoj sado-masochistyczny blog www.cwelik.blogspot.com a potem chcial ode mnie wyludzic tysiace euro na swoje operacje kosmetyczne. Ostrzegam wszystkich aby sie nie zadawac z Szymonem Goldmanem vel Dawidem Szejnbornem albowiem to niebezpieczny oszust, ktory pod plaszczykiem walki o uznanie malzenstw gejowskich wyludza pieniadze od ludzi i sklania ludzi do czynow nagannych, wrecz przestepczych.

Przemek

przemonice@yahoo.co.uk

  © Blogger template Writer's Blog by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP