Walpurg: Odchody dziennikarzy „Rzeczpospolitej”

poniedziałek, 15 czerwca 2009

Lubię spacery po Krakowie. Czasami jednak, nawet bardzo często, zdarza się, że idąc przez Rynek lub spacerując Plantami, staję się ofiarą gołębia, który upuszcza wprost na moją marynarkę swoje odchody.

Co wtedy zrobić? Wytaczać gołębiowi proces sądowy, pisać pełne oburzenia artykuły, zadzwonić po telewizję lub policję? Nie, to nie ma sensu! Gołąb jest zbyt głupi, żeby wiedzieć, że zrobił źle i sprawił komuś przykrość. Trzeba wzruszyć ramionami, wytrzeć gołębie gówienko z odzieży i pójść dalej ciesząc się życiem i pięknem kolorowego świata.

I właśnie tak zamierzam zrobić po tym, co zobaczyłem dzisiaj na stronie dziennika „Rzeczpospolita”. Małe rozumki pracujących w tej gazecie dziennikarzy nie są w stanie mnie obrazić. Życie jest zbyt piękne, żeby przejmować się odchodami rysownika Andrzeja Krauze i redaktora naczelnego Pawła Lisickiego.

Całośc tutaj.

0 komentarze:

  © Blogger template Writer's Blog by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP